Wings for Life okiem debiutanta

6 maja odbyła się 5. edycja biegu Wings for Life World Run. Tym razem blisko 100 000 osób w 12 miastach na całym świecie, punktualnie o godzinie 13.00 ruszyło w ucieczkę przed samochodem pościgowym. W tym biegu to nie my podążamy do mety, a meta goni nas. Bieg jest w 100% charytatywny, wszystkie opłaty przeznaczone są na badania nad urazami rdzenia kręgowego. Biegniemy dla tych, którzy nie mogą. Nieważne, czy jesteś w stanie przebiec/przemaszerować/przejechać na wózku 1, 15 czy 50 km. W tej imprezie kilometry stają się symbolem naszej pomocy. Tyle tytułem krótkiego wstępu. Dla mnie udział…

Więcej Info

0 Komentarzy8 Minuty

Ultra klops

W drodze do Gorce Ultra Trail – dystans 80 km 12 sierpnia 2017 miałam zostać ultrasem. Wcześniejsze starty na dystansach 42+ (Chudy Wawrzyniec, Gorce Ultra Trail edycja 2016, GWiNT Ultra Cross, Tri City Trail) były w moim odczuciu trochę niepełne, sama o sobie mówiłam, że jestem “mini ultrasem”. Dlatego kilka miesięcy temu postanowiłam spróbować swoich sił na dystansie około 80 km. Wraz z Damianem wahaliśmy się miedzy dwoma biegami: Chudym Wawrzyńcem, a Gorcami Ultra Trail. Ostatecznie wybraliśmy ten drugi. Z jednej strony perspektywa spędzenia na trasie grubo ponad 10…

Więcej Info

1 Komentarz11 Minuty

Lubię to!

Takie bieganie to ja lubię! Dziś w ramach biegu Murowana Dycha w Murowanej Goślinie k/Poznania, pobiegliśmy na dystansie towarzyszącym tj. 5km. Jaki był plan na bieg? Dać z siebie 100% i wykręcić możliwie najlepszy wynik. Pogoda była znośna, około 20 stopni, ale wiał dość duży wiatr. Podczas 3km rozgrzewki okazało się, że pomimo niewysokiej temperatury jest parno… No nic, nie ma co marudzic, trzeba zrobić swoje. Start. Pierwsze kilkadziesiąt metrów nogi jak z waty. Czułam tremę jak przed przedstawieniem z okazji Dnia Matki w szkole podstawowej. Na szczęście szybko złapałam swój rytm.…

Więcej Info

0 Komentarzy2 Minuty

TriCity Trail – kilka słów

Kurz po niedzielnych zawodach zdążył już opaść. Pozostały tylko wspomnienia oraz wciąż znaczny ból w “czwórkach”. Trójmiasto okazało się być dla mnie łaskawe. 47km pokonałem w średnim tempie 5:49 – czas 4:30:15. Biorąc pod uwagę przewyższenia (1000m) i urozmaicenie trasy, jestem bardzo zadowolony. 22 miejsce na 177 na takich zawodach również cieszy – zaczynam zaczepiać się gdzieś tam z przodu. Sam bieg dał mi dużo radości, na mecie nie byłem zajechany – zupełne przeciwieństwo startu w GWiNT’cie :) Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie trasa i krajobrazy…

Więcej Info

0 Komentarzy1 Minuty

Jeden bieg, dwie strony medalu, współpraca biegacz-pacemaker

Pierwszy raz byłem oficjalnym pacemakerem. Półmaraton Słowaka w Grodzisku Wielkopolskim to kultowa impreza. Świetna oprawa, wzorowa organizacja i tłumy kibiców na trasie, co roku przyciągają rzesze biegaczy. Tegoroczną edycję ukończyło ponad 2,5 tysiąca zawodników. Wobec tak wysoko postawionej poprzeczki, byłem nieco zestresowany. Miałem prowadzić grupę na 2:00. To taka magiczna bariera w półmaratonie. Wielu debiutantów stawia sobie jej złamanie za cel. Wynik z “jedynką” z przodu wygląda dużo lepiej, niż z “dwójką”. Fizycznie byłem doskonale przygotowany. Średnie…

Więcej Info

2 Komentarze12 Minuty

Jak sarenka przez błoto, czyli Stęszewski Bieg Przełajowy

Do Stęszewa jechałem bez wielkich oczekiwań. Dwa spalone starty w tym roku nie napawały optymizmem. Jednak gdzieś pod skórą czułem, że forma systematycznie rośnie. Po prostu nie dane było mi trafić w swój dzień. Na Stęszęwskim Biegu Przełajowym byliśmy również w zeszłym roku. Kameralna atmosfera biegu i ciekawa trailowa trasa zachęciły nas do ponownych odwiedzin. Dzisiaj od samego rana aura nie była zbyt urokliwa. Dość zimno, a do tego co jakiś czas padało. Ucieszyłem się w duchu. Jeśli mam w końcu przełamać złą passę, to ten dzień będzie idealny. Pogoda na szybkie bieganie. Wprawdzie mocne…

Więcej Info

2 Komentarze6 Minuty

Gorący Słowak – misja pacemaker

XI Hunters Grodziski Półmaraton “Słowaka” Misja “pacemaker” zakończona sukcesem. Dzisiaj pobiegliśmy nie dla własnych wyników, na pierwszym miejscu była pomoc, motywacja i wsparcie dla innych Biegaczy. Damian biegł w grupie na 2:00, ja na 2:15. Zadanie bardzo odpowiedzialne, uwierzcie, że trzymać równe tempo to wbrew pozorom ciężka sprawa. Ale wraz z Kolegami z naszych grup robiliśmy wszystko co w naszej mocy, by choć w małym stopniu pomóc Wam przekroczyć linię mety z satysfakcjonującym wynikiem. Damian zameldował się w czasie 01:59:56, ja 02:15:38. Półmaraton w…

Więcej Info

6 Komentarzy2 Minuty

Byle do mety, czyli GWiNT Ultra Cross

Wiedziałam, że podczas biegu pojawi się kryzys i zwątpienie. Ale, że będzie to już na pierwszych kilometrach… tego nie przewidziałam. Nogi niczym spuchnięte parówki, w głowie motywacja na najwyższym poziomie “nie dam rady, pieprzę to wszystko i schodzę z trasy”. Ostatecznie przekraczam linię mety. Kilka słów o biegu GWiNT Ultra Cross to bieg o charakterze trailowym. Trzy trasy, które biegną między Grodziskiem Wielkopolskim, Wolsztynem i Nowym Tomyślem. Do wyboru trasa o długości 55 km- Mini Gwint, 110 km Normal Gwint oraz 100 mil (161 km) Super Gwint. W styczniu nieśmiało…

Więcej Info

7 Komentarzy19 Minuty

Ja wiedziałem, że tak będzie

12. PZU Półmaraton Warszawski. Wiedziałem, że się nie uda. Początek tego wpisu mógłby być równie dobrze jego końcem. O czym tu pisać? Spróbuję jednak. Wbiegam na metę, zegar pokazuje 1 godzinę, 35 minut i ileś tam pieprzonych, mało istotnych sekund. Speakerzy radosnym głosem pozdrawiają zawodników. Gratulują ukończenia biegu w dobrym zdrowiu i rewelacyjnym czasie. Gówno prawda. Czas nie jest nawet poprawny, a samopoczucie? Czuję się totalnie zdewastowany. Serce niespokojnie wybija potępieńczą melodię wysokich dźwięków. Wiem, że jest bardzo zmęczone. Słaniając się na nogach, wolno przesuwam…

Więcej Info

6 Komentarzy8 Minuty

“Co Ty tutaj robisz…”, czyli 12. Półmaraton Warszawski

Półmaraton Warszawski miał być najważniejszym startem wiosny. To właśnie do tego biegu przygotowywałam się od początku stycznia. To właśnie tam miałam walczyć o swoją “życiówkę”. Ostatecznie wszystko poszło zgodnie z planem, życiówka poprawiona o nieco ponad pół minuty. Jest dobrze, w bieganiu przecież liczy się każda sekunda. Od kilku dni próbuję napisać dla Was kilka zdań o samym biegu i uwierzcie, jakoś nie potrafię dobrać odpowiednich słów. To był dziwny bieg. Tak, to jest właściwe słowo: dziwny. Na kilkanaście minut przed startem czuję się jakby ktoś, wbrew mojej woli,…

Więcej Info

0 Komentarzy5 Minuty