XI Hunters Grodziski Półmaraton “Słowaka”

Misja “pacemaker” zakończona sukcesem. Dzisiaj pobiegliśmy nie dla własnych wyników, na pierwszym miejscu była pomoc, motywacja i wsparcie dla innych Biegaczy. Damian biegł w grupie na 2:00, ja na 2:15. Zadanie bardzo odpowiedzialne, uwierzcie, że trzymać równe tempo to wbrew pozorom ciężka sprawa. Ale wraz z Kolegami z naszych grup robiliśmy wszystko co w naszej mocy, by choć w małym stopniu pomóc Wam przekroczyć linię mety z satysfakcjonującym wynikiem. Damian zameldował się w czasie 01:59:56, ja 02:15:38. Półmaraton w Grodzisku Wielkopolskim to z jednej strony dość znośna, płaska trasa. Z drugiej natomiast, tradycyjnie już towarzyszyła nam piękna i słoneczna pogoda, idealna na plażing, niekoniecznie na bieganie :). Grodzisk to również niesamowita atmosfera, którą tworzą chyba wszyscy: biegacze, organizatorzy, a przede wszystkim mieszkańcy i kibice. Można odnieść wrażenie, że całe miasto żyje tym biegiem. Mnóstwo ludzi skanduje przed własnymi domami, rozstawia prywatne punkty odżywcze lub kurtyny wodne. To jest coś!

Wielkie gratulacje dla Was! Podziękowania dla wszystkich grup pacemekarów, zwłaszcza 2:00 i 2:15 :) Dzięki Bartek za mega profesjonalne ogarnięcie tematu! :)

Fajnie jest zrobić coś dla innych. Jeśli pomogliśmy choćby jednej osobie, warto było!
Biegowa piona!

ps. muszę trochę potrenować bieganie+gadanie+krzyczenie – dziś koordynacja tych rzeczy zakończyła się małą wywrotką. No cóż, na pamiątkę mam zbite kolano i biodro :D Do wesela się zagoi!

Zdjęcie główne wpisu źródło www.onthemove.com.pl