Moje pierwsze bieganie na Dziewiczej Górze. 2 etap Mistrzostw Poznania w biegach na orientację.

Po wczorajszym sprincie na os. Zwycięstwa zajmowałem 3 lokatę w swojej kategorii wiekowej. Dzisiaj marzyło mi się utrzymanie tej pozycji. Do połowy trasy szło mi bardzo dobrze. Wtedy jednak popełniłem kilka poważnych błędów nawigacyjnych i mogłem się pożegnać z dobrym wynikiem. Cóż z tego jak zabawa była szampańska? Były to chyba jedne z lepszych zawodów w terenie w ostatnim czasie. Czekam z niecierpliwością na następną edycję Grand Prix.

Co jest nie tak?

Biegi na orientacje nauczyły mnie węszyć podstęp i sprawdzać wszystko dokładnie. Dzisiaj dobiegłem do mety z przekonaniem, że “coś jest nie tak” i nie mam jednego z punktów. Odbiłem końcową puszkę i wróciłem na pole bitwy w poszukiwaniu zguby. Jednak wszystko “było tak” (jak trzeba). Po prostu mój skołatany umysł płatał mi figle. Przemyślałem całą sprawę i wróciłem spokojnie zajadać kiełbasę 🙂